Dziś przeczytałam relację z Sodomy...kilka razy...
oki.. kilkanaście razy pewnie już... albo i więcej?
Uwielbiam takie plastyczne opisy, kiedy widzę słowa oczyma wyobraźni a w niej stoję i się przyglądam a może też uczestniczę...
Jak by powiedział Pan "zmienia się moje zwierzątko bardzo"
Tak.
Zmieniam i zamiast strachu zaczynam odczuwać ciekawość coraz większą
To troszkę tak jak ze zdziwieniem po słowach Pana, że uderzenia wywołują wilgoć między nogami..
że z cipki kapie..
Muszę poprosić kiedyś Pana o możliwość sprawdzenia jak to jest :)
Skupiona mocno jestem wtedy na czym innym i zupełnie jak nie po kobiecemu, nie ogarniam niczego innego .
Właściwie nie napiszę dziś nic z tego co miałam w głowie, bo ona wciąż siedzi myślami w opowieści :)
Nie. Wciąż nie uważam, że bi się budzi we mnie.
To raczej estetyka :D Bo przecież kobiece ciała są ładne..
No męskie tyłeczki też ale to tylko fajny fragment
Może jutro się uda zebrać myśli do kupy.
https://malenstwonasmyczy-maleconieco.blogspot.com/2018/05/sodoma.html
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Minął już rok.....
Od jakiegoś już czasu próbuję napisać ten post. I ciągle trafia do kosza, bo nie jest takim jakim chciałabym, żeby był….
-
Czasami przepełniające mnie uczucia muszą znaleźć ujście. Zapytałam czy mogę i dostałam pozwolenie od Pana, żeby kiedy najdzie mnie ...
-
Goreańską niewolnicą… Zupełnie subiektywnie. Moje przemyślenia i obserwacje z punktu osoby, która coraz mocniej czuje(wie) jakie miejsce był...
-
Wczoraj po przeczytaniu kolejnych stronic w Bibliotece zadałam pytanie…
nooo, fakt, Jej wpis mocno działa na wyobraźnię :)
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczynki :)
OdpowiedzUsuń